Prace nad nową odsłoną serwisu Recenzenci.pl wciąż jeszcze trwają, ale doszliśmy do wniosku, że nie ma co marnować czasu – ruszamy z (póki co troszkę toporną) wersją naszego bloga. Będziemy tu pisać o ciekawych wydarzeniach filmowych, relacjonować festiwale i przeglądy, komentować, dyskutować itd. Na początek kilkudniowa wyprawa do Torunia na 7. Międzynarodowy Festiwal Filmowego Tofifest.
Uwielbiam festiwale i od 7-8 lat nie wyobrażam już sobie lata bez Nowych Horyzontów czy października bez choćby kilku seansów w ramach Warszawskiego Festiwalu Filmowego, ale na Tofifest póki co nigdy nie dotarłem. Szkoda. Ale z drugiej strony, może dobrze się złożyło, że naszego bloga zainaugurujemy krótką (ale zawsze) wyprawą właśnie do “krainy kina niepokornego”…
Co w programie tegorocznej imprezy? Chociażby retrospektywa twórczości Michaela Haneke, przegląd młodej kinematografii szwajcarskiej czy uczta w postaci spaghetti westernów. Przede wszystkim jednak - konkurs o nagrodę Złotego Anioła. A w nim osiem międzynarodowych produkcji.

Moją uwagę od razu przyciągnął nagrodzony BAFTĄ, dwoma Cezarami, wyróżniony na Berlinale i chwalony za kreacje aktorskie (Europejska Nagroda Filmowa i nominacja do Złotego Globu dla Kristin Scott Thomas) dramat “Tak długo cię kochałam” (Il y a longtemps que je t’aime) w reżyserii debiutanta Phillipe’a Claudela:
Juliette Fontaine (Kristin Scott Thomas) ostatnie 15 lat spędziła w więzieniu. Po wyjściu odbiera ją siostra Lea (Elsa Zylberstein). Ona wie, że Juliette została skazana za straszne morderstwo. W następstwie tego wydarzenia rodzice wyrzekli się jej, ale Lea wciąż kocha swą siostrę i chce jej pomóc wrócić do normalnego świata. To jednak nie będzie łatwe. Mąż Lei, Luc (Serge Hazanavicius), nie jest zadowolony z pomysłu żony i życia w jednym domu z Juliette i ich dwójką adoptowanych, wietnamskich dzieci. Obawia się, że Juliette może zabić znowu.
Fabuła brzmi nieatpliwie interesująco (chociaż opisy festiwalowych pozycji zazwyczaj zachęcają do obejrzenia, a finał bywa różny), no i szereg wspomnianych wyróżnień wydaje się nie do pominięcia. Dłuższą listą może pochwalić się tylko oscarowe “Pożegnania” (Okuribito) Yojiro Takity – pozycja, której nie sposób przegapić w tym roku w Toruniu. A przynajmniej tak się wydaje…

Zdolny wiolonczelista Daigo Kobayashi (Masahiro Motoki) traci pracę, gdy rozwiązuje się jego orkiestra. Postanawia wraz z żoną (Ryoko Hirosue) powrócić do rodzinnego miasteczka i tam poszukać dla siebie nowej pracy i nowego życia. Odpowiada na ogłoszenie zatytułowane “Okuribito” w nadziei na pracę w agencji turystycznej. Jak się jednak okazuje, jest to praca w domu pogrzebowym, Daigo zostaje tzw. nokanshi (osobą, która składa ciało zmarłego do trumny). Choć całe jego otoczenie patrzy raczej niechętnie na nową pracę Daigo, on odnajduje się w nowej roli strażnika bram życia i śmierci, pośrednika i przewodnika ku zaświatom. Jednocześnie paradoksalnie uczy się odkrywać radość i piękno życia.
Już po oscarowej gali byłem ciekaw, cóż to za produkcja. Naiwnie liczyłem na w miarę szybką premierę w polskich kinach, ale okazja zobaczenia filmu Takity (który ma za sobą m.in dłuższą przygodę z kinem erotycznym) nadarza się dopiero teraz.
Ponadto – mimo kilku nieprzychylnych opinii, jakie przeczytałem po zeszłorocznym WFF – czekam na aktorski popis Nanniego Morettiego w “Cichym chaosie” (film pojawi się w polskich kinach już 24 lipca) i tajemniczy dramat “Home” ze Szwajcarii.
Co ostatecznie uda mi się zobaczyć podczas Tofifest – już wkrótce będziecie się mogli przekonać. Wieści z Torunia gwarantowane.
I’ll be back!
Tagi: cichy chaos, il y a longtemps que je t'aime, okuribito, pożegnania, tak długo cię kochałam, tofifest, tofifest 2009
