
Tego spodziewali się chyba wszyscy: ceremonię zamknięcia 9. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Era Nowe Horyzonty zdominował głośny debiut Steve’a McQueena – znakomity i poruszający „Głód”. Brytyjski reżyser otrzymał dwa spośród trzech wyróżnień w prestiżowym konkursie głównym: Grand Prix (po raz pierwszy przyznawane przez jury) oraz Nagrodę krytyków filmowych. Nagroda publiczności trafiła w ręce Iwana Wyrypajewa za przyjęty gromkimi brawami i szeroko dyskutowany „Tlen”.
W tym roku – po raz pierwszy w trakcie mojej ośmioletniej przygody z Nowymi Horyzontami – właściwie zrezygnowałem z oglądania filmów konkursowych. Powodem był naprawdę fatalny poziom zeszłorocznych produkcji. Po co zmuszać się do oglądania pseudoartystycznego bełkotu, męczących, często niezrozumiałych obrazów, jeśli w pozostałych sekcjach można znaleźć wartościowe kino?

Spośród pięciu filmów konkursowych, jakie obejrzałem podczas 9. edycji Międzynarodowego Festiwalu Era Nowe Horyzonty, największe wrażenie zrobił na mnie właśnie „Głód” (zachęcam do przeczytania naszej recenzji), ale warto zwrócić uwagę także na wspomniany już „Tlen”, ciekawy eksperyment formalny z udziałem Karoliny Gruszki oraz malezyjski „$e11.ou7! – Sell Out!” – zaskakujące połączenie absurdalnej komedii z brawurowym musicalem, swoisty ewenement w programie konkursu.
Bez niespodzianek obyło się w pozostałych sekcjach konkursowych. W konkursie Filmy o sztuce, jednej z nowości tegorocznej edycji, zwyciężył „FLicKeR”, zaś specjalne wyróżnienie jury przypadło filmowi „Dubel”. Wrocławską Nagrodą Filmową w wysokości 100 tysięcy złotych dla najlepszego filmu polskiego, decyzją międzynarodowego jury, uhonorowano „Wojnę polsko-ruską” Xawerego Żuławskiego. Najlepszym debiutem wybrano „Galerianki” Katarzyny Rosłaniec.

Pełną listę laureatów (także w pominiętych przeze mnie sekcjach filmów krótkometrażowych) i składy jury w poszczególnych konkursach znajdziecie tutaj. Przypomnę jeszcze tylko, że nagrodzone produkcje pełnometrażowe będą miały zagwarantowaną dystrybucję w Polsce. Również kilka filmów zaprezentowanych poza konkursem doczeka się wkrótce premiery na ekranach naszych kin – będą to chociażby „Przerwane objęcia” Pedra Almodóvara czy „Biała wstążka” Michaela Haneke.
Poniżej prezentujemy galerię zdjęć wybranych z fotodziennika przygotowanego przez organizatorów 9. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Era Nowe Horyzonty. Obszerną fotorelację znajdziecie tutaj.
Pozwolę sobie jeszcze w kilku słowach podsumować tegoroczną edycję Nowych Horyzontów. Wydaje mi się, że zaproponowane przez organizatorów zmiany nie idą w dobrym kierunku – konkurs główny zyskał co prawda nagrody finansowe, ale jego repertuar zgubił się zupełnie w programie (dwie zamiast trzech projekcji konkursowych filmów, mniej zakwalifikowanych filmów itd.), w którym przybywa kolejnych sekcji konkursowych, a co gorsza – ma niewiele do zaoferowania.
Wrażenie, że festiwal organizowany przez Romana Gutka zjada swój ogon wydaje się coraz mocniejsze. Czyżby poszukiwania kinowej nowohoryzontowości stanęły w martwym punkcie? Dlaczego jej synonimem stało się kino minimalistyczne, rozgrywające się w ślimaczym tempie, prawie bez słów lub też pretensjonalne eksperymenty z formą, których autorzy zupełnie zapominają o przekazaniu jakiejkolwiek treści?
Inna sprawa to zupełna marginalizacja – dotąd najważniejszej – nagrody publiczności i pewnego rodzaju kpina z widzów, którzy w tym roku mogli głosować na swoich faworytów jedynie za pośrednictwem sms-ów. Oto paradoks: wraz z rozwojem i profesjonalizacją festiwalu, który zdobywa uznanie na arenie międzynarodowej, zyskuje sponsorów i znakomitych gości – co cieszy, ponieważ niewątpliwie uatrakcyjnia imprezę i pozwala przygotować bogaty repertuar, niestety z jej współtworzenia coraz bardziej wykluczona zostaje publiczność.
Kiedyś Roman Gutek, Jakub Duszyński i pozostali organizatorzy pokazywali się na pokazach, zapowiadali filmy, dzielili się z festiwalowiczami swoimi refleksjami. Ta możliwość wymiany zdań decydowała o niezwykłym klimacie Nowych Horyzontów. We Wrocławiu pomiędzy organizatorami i gośćmi a widzami tworzy się coraz bardziej widoczną barierę. Niedługo będzie chodziło już tylko o to, by ludzie kupili karnet czy bilet…
I to byłoby na tyle w kwestii narzekania, bo z krótkiego podsumowania zrobiłby się zaraz swoisty manifest. Na koniec dobra wiadomość – 10. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Era Nowe Horyzonty odbędzie się we Wrocławiu w dniach 22 lipca – 1 sierpnia 2010. W trakcie festiwalu przygotowana zostanie m.in. retrospektywa francuskiego reżysera Jean-Luca Godarda, przegląd młodego kina tureckiego oraz retrospektywa polskiego twórcy Wojciecha Jerzego Hasa.
Tagi: $e11.ou7!, 9. enh, 9. międzynarodowy festiwal filmowy era nowe horyzonty, dubel, enh, flicker, galeria, galerianki, głód, hunger, iwan wyrypajew, nowe horyzonty, sell out, steve mcqueen, tlen, wojna polsko-ruska





























