<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Recenzenci.pl &#187; 500 dni miłości</title>
	<atom:link href="http://www.recenzenci.pl/blog/tag/500-dni-milosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.recenzenci.pl/blog</link>
	<description>Przeczytaj, zanim obejrzysz!</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 11:00:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Podsumowujemy 2009 rok: Najlepsze filmy, największe rozczarowania i odkrycia sezonu</title>
		<link>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/12/podsumowujemy-2009-rok-najlepsze-filmy-najwieksze-rozczarowania-i-odkrycia-sezonu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podsumowujemy-2009-rok-najlepsze-filmy-najwieksze-rozczarowania-i-odkrycia-sezonu</link>
		<comments>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/12/podsumowujemy-2009-rok-najlepsze-filmy-najwieksze-rozczarowania-i-odkrycia-sezonu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 16:13:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Recenzenci.pl/Materiały prasowe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[500 dni miłości]]></category>
		<category><![CDATA[antychryst]]></category>
		<category><![CDATA[ari folman]]></category>
		<category><![CDATA[bękarty wojny]]></category>
		<category><![CDATA[biała wstążka]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawy przypadek benjamina buttona]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek na linie]]></category>
		<category><![CDATA[david fincher]]></category>
		<category><![CDATA[dom zły]]></category>
		<category><![CDATA[droga do szczęścia]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal polskich filmów fabularnych]]></category>
		<category><![CDATA[fredrik wenzel]]></category>
		<category><![CDATA[głód]]></category>
		<category><![CDATA[henrik hellström]]></category>
		<category><![CDATA[james marsh]]></category>
		<category><![CDATA[kac vegas]]></category>
		<category><![CDATA[lars von trier]]></category>
		<category><![CDATA[man tänker sitt]]></category>
		<category><![CDATA[michael haneke]]></category>
		<category><![CDATA[najciekawsze premiery kinowe 2009 roku]]></category>
		<category><![CDATA[najlepsze filmy 2009 roku]]></category>
		<category><![CDATA[obywatel milk]]></category>
		<category><![CDATA[pedro almodovar]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie 2009 roku]]></category>
		<category><![CDATA[przerwane objęcia]]></category>
		<category><![CDATA[quentin tarantino]]></category>
		<category><![CDATA[sam mendes]]></category>
		<category><![CDATA[slumdog. milioner z ulicy]]></category>
		<category><![CDATA[walc z baszirem]]></category>
		<category><![CDATA[wojciech smarzowski]]></category>
		<category><![CDATA[zack i miri kręcą porno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.recenzenci.pl/blog/?p=1568</guid>
		<description><![CDATA[Zanim wygodnie usadowimy się w kinowych fotelach w 2010 roku, przypomnijmy sobie, co przyniósł nam rok 2009. O filmach mijającego sezonu można byłoby oczywiście pisać, pisać i pisać. Żeby Was zupełnie nie zanudzić, zdecydowaliśmy się na możliwie najkrótsze podsumowanie 2009 roku w polskich kinach (i nie tylko).  Co nam się podobało, a co nie. Czego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/2009_rok_podsumowanie.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1646" title="Filmy 2009 roku" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/2009_rok_podsumowanie.jpg" alt="Filmy 2009 roku" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Zanim wygodnie usadowimy się w kinowych fotelach w 2010 roku, przypomnijmy sobie, co przyniósł nam rok 2009. O filmach mijającego sezonu można byłoby oczywiście pisać, pisać i pisać. Żeby Was zupełnie nie zanudzić, zdecydowaliśmy się na możliwie najkrótsze podsumowanie 2009 roku w polskich kinach (i nie tylko).  Co nam się podobało, a co nie. Czego zabrakło. Czym jesteśmy pozytywnie lub negatywnie zaskoczeni. Czyli rok 2009 w pigułce. Właściwie &#8211; w kilku pigułkach.<span id="more-1568"></span></p>
<p>Co więcej, każdy z redaktorów wytypował własne TOP5 premier 2009 roku w polskich kinach, a także &#8211; największe rozczarowanie i odkrycie/niespodziankę roku (premiera kinowa, festiwalowa lub DVD, wydarzenie, reżyser, aktor itp.). Na koniec zsumowaliśmy oceny*: w ten sposób powstał bardzo subiektywny ranking najlepszych filmów 2009 roku. And the winner is&#8230;</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="450" height="371" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/GfAnyT9QitU" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="371" src="http://www.youtube.com/v/GfAnyT9QitU"></embed></object></p>
<p>&#8230;tego dowiecie się już za chwilę.</p>
<p>Najpierw zobaczcie, jak typowaliśmy:</p>
<h3 style="text-align: justify;"><strong>Piotr Guszkowski</strong></h3>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong>Za nami rok całkiem udany. Obfitował w filmy, o których można było dyskutować. Wstrząsnęła mną wiwisekcja neurotycznego związku przeprowadzona przez Mendesa, ucieszył powrót weterana Mickeya Rourke&#8217;a, nieco rozczarowały fincherowskie zabawy czasem i Anga Lee wizja Woodstocku. Rozbawiło mnie porno kręcone przez Zacka i Miri,  wkurzył Arriaga, śmiertelnie wynudził &#8222;Papierowy żołnierz&#8221;. Z prawdziwą przyjemnością słuchałem dialogów Tarantino i gotowałem na ekranie z duetem Streep-Adams. Nie rozumiem zupełnie zachwytów nad ekranizacją książki Masłowskiej, podchodzę z dystansem również do &#8222;Białej wstążki&#8221;. Najwięcej problemów mam jednak z oceną &#8222;Przerwanych objęć&#8221;. Czegoś zabrakło.</p>
<p style="text-align: justify;">Długo czekałem na wypatrzone jeszcze w zapowiedziach Sundance Film Festival, czarujące &#8222;500 dni miłości&#8221;, dużo czasu spędziłem na festiwalach, przegapiając znaczną część blockbusterów (doceniam wysiłki Snydera i jego &#8222;Watchmen. Strażników&#8221;). Mijający rok byłby jeszcze lepszy, gdyby nie &#8211; powiedzmy &#8211; <em>nadmierna ostrożność</em> dystrybutorów: zbyt wiele interesujących produkcji trafiło (trochę po cichu) od razu do dystrybucji DVD.</p>
<p style="text-align: justify;">Aaaa i jeszcze jedno: niespodziewanie w 2009 roku warto było chodzić do kina również na&#8230; polskie filmy. Gdyński entuzjazm wydaje się całkiem uzasadniony.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p><strong>Największe odkrycie/niespodzianka</strong> &#8211; anglojęzyczne perełki festiwali -  <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/151/">500 dni miłości</a> (reż. Marc Webb), <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/1/">Głód</a> (reż. Steve McQueen), Moon (reż. Duncan Jones)</p>
<p><strong>Największe rozczarowanie</strong> &#8211; zmiany na Nowych Horyzontach i frekwencja na Etiudzie &amp; Animie</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/droga_do_szczęścia_1.jpg"><img class="size-full wp-image-1585 aligncenter" title="Droga do szczęścia" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/droga_do_szczęścia_1.jpg" alt="Droga do szczęścia" width="450" height="300" /></a><strong> </strong></p>
<h3 style="text-align: center;"><strong>1. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/13/">Droga do szczęścia</a> (reż. Sam Mendes)</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;"><strong> </strong></h3>
<h3 style="text-align: center;">2. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/147/">Walc z Baszirem</a> (reż. Ari Folman)</h3>
<h3 style="text-align: center;">3. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/150/">Dom zły</a> (reż. Wojciech Smarzowski)</h3>
<h3 style="text-align: center;">4. Bękarty wojny (reż. Quentin Tarantino)</h3>
<h3 style="text-align: center;">5. <strong><strong><a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/151/">500 dni miłości</a> (reż. Marc Webb)</strong></strong></h3>
<h3><strong>Ewa Stusińska</strong></h3>
<p>Rok 2009 był rokiem wielkich filmów wielkich reżyserów. Na ekranach kin obejrzałam nowe produkcje Wima Wendersa, Woody&#8217;ego Allena, Larsa von Triera, Pedra Almodóvara, Jamesa Camerona, Quentina Tarantino, Michaela Haneke, Sama Mendesa, Stephena Daldry’ego itd. Nawet pomimo negatywnej reakcji canneńskiej widowni na &#8222;Spotkanie w Palermo&#8221; i skrajnie różnych recenzji &#8222;Antychrysta&#8221;, warto było je zobaczyć.</p>
<p><em>Bo fajne są filmy zagraniczne. Wie pan? Jakoś tak można, wie pan&#8230; Jakoś tak&#8230; No ja wiem no&#8230; Przeżyć to. Przeżyć. Wie pan&#8230; Przeżyć. A w filmie polskim, proszę pana&#8230;</em> I tu polemizowałabym z inżynierem Mamoniem, bowiem na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni odkryłam, że istnieją polskie filmy fabularne (szczególnie podkreślam tu liczbę mnogą). Po trzecie odbyły się kolejne edycje świetnych polskich festiwali, zwłaszcza Planete Doc Review i Nowe Horyzonty. Czego chcieć więcej?</p>
<p><strong>Największe odkrycie/niespodzianka</strong> &#8211; Każdy myśli swoje (reż. Henrik Hellström, Fredrik Wenzel)</p>
<p><strong>Największe rozczarowanie</strong> &#8211; <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/24/">Antychryst</a> (reż. Lars von Trier)</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/droga_do_szczęścia_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1584" title="Droga do szczęścia" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/droga_do_szczęścia_2.jpg" alt="Droga do szczęścia" width="450" height="300" /></a></p>
<h3 style="text-align: center;"><strong>1. </strong><strong><a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/13/">Droga do szczęścia</a> (reż. Sam Mendes)</strong><strong><br />
</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;">2. Biała wstążka (reż Michael Haneke)</h3>
<h3 style="text-align: center;">3. Bękarty wojny (reż. Quentin Tarantino)</h3>
<h3 style="text-align: center;">4. Człowiek na linie (reż. James Marsh)</h3>
<h3 style="text-align: center;">5. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/94/">Lektor</a> (reż. Stephen Daldry)</h3>
<h3><strong>Natalia Mituniewicz<br />
</strong></h3>
<p>Filmowy rok 2009 zaliczyć  można do całkiem przyzwoitych. Na pierwsze miejsce mojego TOP5 wybrałam &#8222;Białą wstążkę&#8221;. To obraz, który wywołał we mnie najwięcej emocji, często sprzecznych: od niezrozumienia, do zachwytu. Haneke stworzył prawdziwe dzieło, jednocześnie proste i wysublimowane. Ten film uwiera i sprawia, że widz czuje się nieswojo.</p>
<p>Na drugim miejscu Tarantino, który moim zdaniem nakręcił najlepszy film w swojej karierze. Perfekcyjny scenariusz, świetny dobór aktorów i mistrzowskie poprowadzenie historii. Misterna układanka, w której każda scena mogłaby być oddzielnym filmem dowodzi, że jest on nie tylko bardzo utalentowanym  l&#8217;enfant terrible  kina, ale prawdziwym reżyserem-  rzemieślnikiem. Kolejne miejsca przypisałam filmom,  które uwiodły mnie swoim optymizmem jak &#8222;Slumdog. Milioner z ulicy&#8221;, i po prostu naprawdę rozbawiły &#8211; &#8222;Kac Vegas&#8221;. Ktoś może uznać to za mało ambitne tytuły, ale ja takiego kina też potrzebuję, szukam i potrafię docenić.</p>
<p>Rok 2009 to również kolejny niezły rok na polskim podwórku. Dużo tytułów, widowni i miłych niespodzianek. Moim faworytem jest &#8222;Dom zły&#8221;, bo takiego filmu w polskim kinie  mi brakowało. Smarzowski idzie swoją drogą, nie uznaje kompromisów, nie daje nadziei i jest w tym wszystkim przerażająco prawdziwy.</p>
<p><strong>Największe odkrycie/niespodzianka</strong> &#8211; popularność festiwali filmowych</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Największe rozczarowanie</strong> &#8211; <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/155/">Avatar</a> (reż. James Cameron)</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/biała_wstążka.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1619" title="Biała wstążka" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/biała_wstążka.jpg" alt="Biała wstążka" width="450" height="300" /></a></p>
<h3 style="text-align: center;"><strong>1. Biała wstążka (reż Michael Haneke)</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;">2. Bękarty wojny (reż. Quentin Tarantino)</h3>
<h3 style="text-align: center;">3. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/150/">Dom zły</a> (reż. Wojciech Smarzowski)</h3>
<h3 style="text-align: center;">4. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/92/">Slumdog. Milioner z ulicy</a> (reż. Danny Boyle)</h3>
<h3 style="text-align: center;">5. Kac Vegas (reż. Todd Phillips)</h3>
<h3><strong>Marta Rachlewicz</strong></h3>
<p>Rok 2009 nie należał  do najlepszych lat dla kina. Był do tego stopnia przeciętny, że miałam ogromny problem z wyborem najważniejszej premiery. Postanowiłam więc poszukać obrazu, który dostarczałby silnych, prawdziwych emocji przy starannej i efektownej realizacji. Te warunki spełnia znakomicie &#8222;Ciekawy przypadek Benjamina Buttona&#8221;: niezmiennie wzruszający i kunsztownie wykonany.</p>
<p>Wielkie nazwiska znanych i lubianych reżyserów królowały w 2009 roku na licznych plakatach filmowych, jednak żadnej z tych barwnie reklamowanych produkcji nie nazwałabym arcydziełem. Najnowsze filmy Padra Almodóvara, Woody&#8217;ego Allena i Quentina Tarantino zaliczyć można do udanych, nawet bardzo dobrych, lecz brak im tego &#8222;czegoś&#8221;, co zmieniałoby je w dzieła niezapomniane. Natomiast długo wyczekiwane i nagłaśniane &#8222;Antychryst&#8221; Larsa von Triera i &#8222;Jagodowa miłość&#8221; Wonga Kar-waia okazały się nudne i wyjątkowo przykre w odbiorze. Szczególnym rozczarowaniem był dla mnie &#8222;Antychryst&#8221; &#8211; po którym spodziewałam się wstrząsającego horroru psychologicznego, a który obdarował mnie psychodeliczną mieszanką ludzkiej golizny i zwierzęcych zwłok. Największą niespodzianką był znakomity &#8222;Człowiek na linie&#8221;, poruszający i trzymający w napięciu film dokumentalny, który zmienił na zawsze mój stosunek do tej gałęzi kina.</p>
<p>Miniony rok zaowocował  niewątpliwie ciekawymi projektami w obrębie ojczystej kinematografii. Polska kultura filmowa wyrwała się z marazmu, czego najlepszym dowodem są świeżutkie produkcje wysokiej klasy: &#8222;Rewers&#8221; i &#8222;Dom zły&#8221;.</p>
<p><strong>Największe odkrycie/niespodzianka</strong> &#8211; Człowiek na linie (reż. James Marsh)</p>
<p><strong>Największe rozczarowanie</strong> &#8211; <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/24/">Antychryst</a> (reż. Lars von Trier)</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/ciekawy_przypadek_benjamina_buttona.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1660" title="Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/ciekawy_przypadek_benjamina_buttona.jpg" alt="Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" width="450" height="300" /></a><strong> </strong></p>
<h3 style="text-align: center;"><strong>1. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/106/">Ciekawy przypadek Benjamina Buttona</a> (reż. David Fincher)<br />
</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;">2. <strong><a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/13/">Droga do szczęścia</a> (reż. Sam Mendes)</strong><strong><br />
</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;">3. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/148/">Rewers</a> (reż. Borys Lankosz)</h3>
<h3 style="text-align: center;">4. Człowiek na linie (reż. James Marsh)</h3>
<h3 style="text-align: center;">5. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/94/">Lektor</a> (reż. Stephen Daldry)</h3>
<h3><strong>Paweł Guszkowski</strong></h3>
<p>Filmowy rok 2009 to dla mnie przede wszystkim dwa festiwale – wrocławskie Nowe Horyzonty i Warszawski Festiwal Filmowy. Choć oba zachęcały niesamowitym repertuarem (m.in. &#8222;500 dni miłości&#8221;, które znalazło się u mnie na szczycie rankingu), to ogólnie po zakończeniu obu imprez czułem jednak lekki niedosyt.</p>
<p>Oczekiwane przeze mnie z niecierpliwością produkcje również trochę mnie rozczarowały – zarówno &#8222;Bękarty wojny&#8221;, którym mimo mistrzowskich dialogów Tarantino brakuje według mnie odrobiny akcji, jak i &#8222;Vicky Cristina Barcelona&#8221; – za mało humoru Allena w świecie raczej-nie-almodovarowskim. Jak zwykle przetrwałem inne kasowe produkcje, choć z &#8222;Ciekawym przypadkiem Benjamina Buttona&#8221; było już naprawdę ciężko. Obejrzałem wszystkie oscarowe propozycje, z których do gustu przypadł mi szczególnie &#8222;Slumdog. Milioner z ulicy&#8221; oraz &#8222;Obywatel Milk&#8221; – co zresztą uwzględniłem w moim TOP5.</p>
<p>Szczególnie rozczarowany byłem minionym rokiem, jeśli chodzi o mój ulubiony gatunek filmowy –  horror. Oprócz kilku w miarę udanych produkcji (&#8222;Nieproszeni goście&#8221;, &#8222;30 dni mroku&#8221;) pojawiło się na ekranach mnóstwo miernych filmów grozy – jak choćby &#8222;Martyrs&#8221;, &#8222;Nienarodzony&#8221; czy &#8222;Zabójcze ciało&#8221; – o &#8222;Antychryście&#8221; nie wspominając.</p>
<p>Natomiast z miłym zaskoczeniem przyjąłem dobrą kondycję rodzimej kinematografii. Mimo kilku średniaków (&#8222;Wojna polsko-ruska&#8221;, &#8222;Galerianki&#8221;) i głupich komedii, w ogólnym rozrachunku polski przemysł filmowy wyszedł w tym roku zdecydowanie na plus, do czego szczególnie przyczyniły się &#8222;Dom zły&#8221; i &#8222;Rewers&#8221;.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Największe odkrycie/niespodzianka</strong> &#8211; polskie kino</p>
<p><strong>Największe rozczarowanie</strong> &#8211; <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/24/">Antychryst</a> (reż. Lars von Trier)</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1445" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_1.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<h3 style="text-align: center;"><strong>1. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/151/">500 dni miłości</a> (reż. Marc Webb)</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;">2. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/150/">Dom zły</a> (reż. Wojciech Smarzowski)</h3>
<h3 style="text-align: center;">3. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/92/">Slumdog. Milioner z ulicy</a> (reż. Danny Boyle)</h3>
<h3 style="text-align: center;"><strong>4. <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/76/">Zack i Miri kręcą porno</a> (reż. Kevin Smith)<br />
</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;"><strong>5. Obywatel Milk (reż. Gus Van Sant)<br />
</strong></h3>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="450" height="371" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/UFhAg94St60" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="371" src="http://www.youtube.com/v/UFhAg94St60"></embed></object><br />
</strong></p>
<h3><strong>Uwaga, uwaga! Biorąc pod uwagę typowania wszystkich redaktorów, najlepszym filmem 2009 roku okazał się w zasadzie bezkonkurencyjnie film:</strong></h3>
<p><strong><br />
</strong></p>
<h2 style="text-align: center;"><strong><a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/13/">Droga do szczęścia</a></strong></h2>
<p style="text-align: center;"><strong><br />
</strong></p>
<p>Kolejne miejsca zajęły:</p>
<h3 style="text-align: center;"><strong>ex aequo </strong><a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/150/">Dom zły</a><strong> i Biała wstążka</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;"><strong>Bękarty wojny<br />
</strong></h3>
<h3 style="text-align: center;"><strong><strong><a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/151/">500 dni miłości</a></strong></strong></h3>
<h3 style="text-align: center;"><a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/92/">Slumdog. Milioner z ulicy</a></h3>
<p style="text-align: center;"><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Tym samym oficjalnie zamykamy rok 2009 na łamach serwisu Recenzenci.pl. Zapraszamy Was do komentowania naszych podsumowań oraz przedstawienia własnych faworytów do miana najlepszej premiery &#8211; chętnie poznamy Wasze typy i uzasadnienia. Przede wszystkim jednak: życzymy Wam (</strong><strong>i sobie oczywiście również</strong><strong>) </strong><strong>niezapomnianych filmowych wrażeń w nadchodzącym 2010 roku! </strong><em><br />
</em></p>
<h5><em>* Punktacja: 1 miejsce &#8211; 6 pkt, 2 miejsce &#8211; 4 pkt, 3 miejsce &#8211; 3 pkt, 4 miejsce &#8211; 2 pkt i 5 miejsce &#8211; 1 pkt.</em></h5>
<div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 119px; width: 1px; height: 1px;">
<p><strong>Największe odkrycie</strong> &#8211; Każdy myśli swoje (reż. Henrik Hellström, Fredrik Wenzel)</p>
<p><strong>Największe rozczarowanie</strong> &#8211; <a href="http://www.recenzenci.pl/recenzja/24/">Antychryst</a> (reż. Lars von Trier)</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/12/podsumowujemy-2009-rok-najlepsze-filmy-najwieksze-rozczarowania-i-odkrycia-sezonu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego zakochałem się w Zooey Deschanel?</title>
		<link>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/12/dlaczego-zakochalem-sie-w-zooey-deschanel/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-zakochalem-sie-w-zooey-deschanel</link>
		<comments>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/12/dlaczego-zakochalem-sie-w-zooey-deschanel/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Dec 2009 20:43:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Guszkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sylwetka]]></category>
		<category><![CDATA[(500) days of summer]]></category>
		<category><![CDATA[500 dni miłości]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczyny z krwi i kości]]></category>
		<category><![CDATA[joseph gordon-levitt]]></category>
		<category><![CDATA[kino niezależne]]></category>
		<category><![CDATA[manic]]></category>
		<category><![CDATA[she & him]]></category>
		<category><![CDATA[sundance]]></category>
		<category><![CDATA[u progu sławy]]></category>
		<category><![CDATA[w głąb siebie]]></category>
		<category><![CDATA[zooey deschanel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.recenzenci.pl/blog/?p=1213</guid>
		<description><![CDATA[Zniewalający uśmiech. Równie niewinne, co intrygujące spojrzenie. Naturalny wdzięk i urok osobisty. Ani stylem ubierania się, ani niebanalną urodą Zooey Deschanel nie wpisuje się może w aktualne kanony piękna, jednak zdołała oczarować już Jima Carreya, Josepha Gordon-Levitta oraz niejednego widza. W tym mnie. Aktorka, o której głośniej zrobiło się niestety dopiero po występie w komedii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_0.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1286" title="Zooey Deschanel" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_0.jpg" alt="Zooey Deschanel" width="450" height="450" /></a></p>
<p>Zniewalający uśmiech. Równie niewinne, co intrygujące spojrzenie. Naturalny wdzięk i urok osobisty. Ani stylem ubierania się, ani niebanalną urodą Zooey Deschanel nie wpisuje się może w aktualne kanony piękna, jednak zdołała oczarować już Jima Carreya, Josepha Gordon-Levitta oraz niejednego widza. W tym mnie.<span id="more-1213"></span></p>
<p>Aktorka, o której głośniej zrobiło się niestety dopiero po występie w komedii &#8222;Jestem na tak&#8221; w 2008 roku, zawdzięcza swoje imię J. D. Salingerowi, a właściwie bohaterowi jego książki zatytułowanej &#8222;Franny i Zooey&#8221;. Uwaga: sama wymawia je <em>Zoh-ee</em>, a nie <em>Zoo-ee</em>! Niezbyt popularne imię kojarzy się z witalnością, energią (Zoe pochodzi od greckiego słowa oznaczającego <em>życie</em>), oryginalnością i niezależnością, które wyraźnie udzieliły się temperamentnej, choć skromnej pannie Deschanel. Świadczy o tym nie tylko jej upodobanie do starego kina, muzyki czy mody vintage – sama mówi o sobie, że jest <em>staromodną dziewczyną</em>, lecz również przebieg kariery.</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1290" title="Zooey Deschanel" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_2.jpg" alt="Zooey Deschanel" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1288" title="Zooey Deschanel" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_3.jpg" alt="Zooey Deschanel" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1289" title="Zooey Deschanel" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_1.jpg" alt="Zooey Deschanel" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Zooey rzadko pojawia się w produkcjach o dużym budżecie. Wyraźnie polubiła klimat amerykańskiego kina spod znaku Sundance. Dobrze czuje się w kameralnych komediodramatach, obiecujących debiutach młodych reżyserów. Stawia na bezkompromisowość, nie boi się eksperymentować, a że nie można odmówić jej talentu, wkrótce powinna dołączyć do grona najbardziej cenionych aktorek swojego pokolenia.</p>
<p>Zamiłowanie do kina córka Caleba (operatora parokrotnie nominowanego do Oscara) i Mary Jo Deschanel (aktorki znanej z &#8222;Miasteczka Twin Peaks&#8221;) wyniosła z pewnością z domu. Podobnie zresztą jak jej starsza siostra Emily (m.in. serial &#8222;Kości&#8221;). Zanim jednak Zooey rozpoczęła przygodę z kinem, uczyła się w Crossroads School for Arts and Sciences, gdzie zaprzyjaźniła się z Jake&#8217;em Gyllenhaalem i Kate Hudson (niedługo później miała spotkać się z każdym z nich na planie). Po siedmiu miesiącach rzuciła studia na Northwestern University, żeby w pełni poświęcić się karierze aktorskiej. Najpierw wystąpiła gościnnie w serialu &#8222;Sekrety Weroniki&#8221;, a na dużym ekranie zadebiutowała u Lawrence&#8217;a Kasdana w komedii &#8222;Mumford&#8221;. W tym samy roku pojawiła się również w teledysku do &#8222;She&#8217;s Got Issues&#8221; grupy The Offspring, który wyreżyserowali późniejsi twórcy &#8222;Małej Miss&#8221; – Jonathan Dayton i Valerie Faris.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="450" height="371" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/NVkVp4kPcNA" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="371" src="http://www.youtube.com/v/NVkVp4kPcNA"></embed></object></p>
<p>Kariera Zooey Deschanel rozpoczęła się na dobre po tym, jak Cameron Crowe obsadził  ją w &#8222;U progu sławy&#8221;. Zagrała Anitę Miller, siostrę głównego bohatera, która ucieka z domu, zostawiając chłopakowi kolekcję płyt i przyczyniając się tym samym do rozwinięcia jego dziennikarskiej pasji. Wkrótce posypały się kolejne propozycje ról (głównie drugoplanowych), a filmografia aktorki wydłużyła się o dramat &#8222;W głąb siebie&#8221;, na planie którego spotkała po raz pierwszy Gordon-Levitta, thriller &#8222;Porzucona&#8221;, melodramat &#8222;Życiowe rozterki&#8221; czy familijną komedię &#8222;Elf&#8221; z Willem Ferrellem.</p>
<p>Na uwagę zasługuje szczególnie znakomita kreacja Deschanel w komediodramacie Davida Gordona Greena &#8222;Dziewczyny z krwi i kości&#8221;. Za rolę ślicznej Noel, która zdobywa serce cieszącego się sławą bezdusznego uwodziciela Paula (Paul Schneider) – najlepszego przyjaciela swojego brata – otrzymała swoje jedyne jak dotąd wyróżnienia aktorskie: nagrodę na festiwalu w Mar del Plata, nominację do Chlotrudis Award, a przede wszystkim – do Independent Spirit Award (przegrała jednak z Charlize Theron).</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1293" title="Zooey Deschanel" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_6.jpg" alt="Zooey Deschanel" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1291" title="Zooey Deschanel" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_4.jpg" alt="Zooey Deschanel" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_5.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1292" title="Zooey Deschanel" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/12/zooey_deschanel_5.jpg" alt="Zooey Deschanel" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Od czasu swojego debiutu Deschanel wzięła udział w blisko trzydziestu produkcjach, w tym filmach telewizyjnych, krótkometrażówkach i serialach. Żeby nie wymieniać całej filmografii aktorki, warto tylko wspomnieć, że pojawiła się w przygodowej komedii science-fiction &#8222;Autostopem przez galaktykę&#8221;, westernie &#8222;Zabójstwo Jesse&#8217;ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda&#8221; czy apokaliptycznym &#8222;Zdarzeniu&#8221;. Zagrała również córkę światowej sławy pisarza, pragnącą zdobyć i sprzedać jego listy miłosne w &#8222;Oby do wiosny&#8221;, piękną Happy, która odmienia życie pewnego sprzedawcy materacy w &#8222;Gigantycznym&#8221;, oraz dziewczynę przygotowującą mowę pożegnalną na pogrzeb dziadka w &#8222;Epitafium&#8221;.</p>
<p>Świat Zooey Deschanel nie kończy się oczywiście na filmach. Występowała z komediową grupą Manifest Destinyfest swojego przyjaciela, Jacksona Nasha (wspólnie napisali niezrealizowany jeszcze scenariusz &#8222;Circus Girl&#8221;), a z Samanthą Shelton stworzyła jazzowy kabaret If All the Stars Were Pretty Babies. Deschanel kocha Ellę Fitzgerald. I muzykę w ogóle: pisze teksty, śpiewa, gra na pianinie i… ukulele. W 2007 roku nagrała kilka piosenek z zespołem Jasona Schwartzmana (Coconut Records). Rok później wydała swoją pierwszą płytę zatytułowaną &#8222;Volume One&#8221;, a firmowaną przez duet She &amp; Him z M. Wardem. Deschanel wielokrotnie udowadniała swoje wokalne talenty na dużym ekranie, śpiewając &#8222;Baby, It’s Cold Outside&#8221;, &#8222;Uh-Huh&#8221; i &#8222;Sweet Ballad&#8221; czy &#8222;My Bonnie Lies over the Ocean&#8221;. Miała zagrać Janis Joplin i wykonywać jej przeboje w biografii &#8222;The Gospel According to Janis&#8221;, jednak projekt został wstrzymany. Szkoda, bo zapowiadał się naprawdę obiecująco.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="450" height="371" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/YAvnOWc5uD0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="371" src="http://www.youtube.com/v/YAvnOWc5uD0"></embed></object></p>
<p>Wokalu Zooey nie mogło zabraknąć również na ścieżce dźwiękowej jej ostatniego filmu – &#8222;500 dni miłości&#8221;, który zrobił furorę na Sundance Film Festival. Śpiewa zalotnie &#8222;Sugar Town&#8221; Nancy Sinatry podczas wieczornego wypadu na karaoke, całkowicie zawracając w głowie nieśmiałemu koledze z pracy, niepoprawnemu romantykowi imieniem Tom. Grana przez Deschanel bohaterka – słodko-gorzka Summer, pełna uroku i charakteru, wolny duch w stylowej sukience – jest jak promyk słońca w monotonnym życiu tego niezbyt szczęśliwego dotąd chłopaka.</p>
<p><strong>W końcu celem Zooey Deschanel jest – co podkreślała już wielokrotnie – sprawiać, by ludzie czuli, że nie są sami. I akurat to aktorce jak do tej pory się udaje.</strong></p>
<p style="text-align: right;">źródło: <a href="http://film.onet.pl/0,0,1584901,1,600,artykul.html">film.onet.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/12/dlaczego-zakochalem-sie-w-zooey-deschanel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WFF 2009: 500 dni miłości</title>
		<link>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/10/wff-2009-500-dni-milosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wff-2009-500-dni-milosci</link>
		<comments>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/10/wff-2009-500-dni-milosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 08:33:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Guszkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Festiwale]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[(500) days of summer]]></category>
		<category><![CDATA[25. warszawski festiwal filmowy]]></category>
		<category><![CDATA[25. wff]]></category>
		<category><![CDATA[500 dni miłości]]></category>
		<category><![CDATA[joseph gordon-levitt]]></category>
		<category><![CDATA[marc webb]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[warszawski festiwal filmowy]]></category>
		<category><![CDATA[wff]]></category>
		<category><![CDATA[zooey deschanel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.recenzenci.pl/blog/?p=905</guid>
		<description><![CDATA[To nie jest historia miłosna. To historia o miłości. – zapowiada wszystkowiedzący narrator. W tym stwierdzeniu nie ma fałszu. Marcowi Webbowi udało się opowiedzieć typową love story w sposób jak najbardziej nietypowy. Oryginalność jego debiutu nie polega na odwróceniu znanego z komedii romantycznych schematu płci, lecz zastosowaniu błyskotliwej narracji, dla której ubarwienia sięgnął po zaskakujące [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_plakat.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1453" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_plakat.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="470" /></a></p>
<p><em>To nie jest historia miłosna. To historia o miłości. </em>– zapowiada wszystkowiedzący narrator. W tym stwierdzeniu nie ma fałszu. Marcowi Webbowi udało się opowiedzieć typową love story w sposób jak najbardziej nietypowy. Oryginalność jego debiutu nie polega na odwróceniu znanego z komedii romantycznych schematu płci, lecz zastosowaniu błyskotliwej narracji, dla której ubarwienia sięgnął po zaskakujące rozwiązania formalne. &#8222;500 dni miłości&#8221; uwodzi widza z równą łatwością, z jaką piękna Summer oczarowuje prostolinijnego Toma.<span id="more-905"></span></p>
<p>Kim są Tom i Summer? Już tłumaczę. On, niespełniony architekt, wymyśla pocztówkowe slogany. To szczery chłopak, niepoprawny romantyk, miłośnik nostalgicznego pop-rocka. Ona, zmysłowa brunetka, nie wierzy w miłość. Ma w sobie trochę z neurotyczki, trochę ze spontanicznej kokietki. Pewnego dnia Summer pojawia się w ułożonym, chociaż nie do końca szczęśliwym życiu Toma. Zajmuje stanowisko po drugiej stronie sali, naprzeciwko jego biurka. Od razu wpada mu w oko, lecz minie sporo czasu, zanim odważy się do niej odezwać. Los sprzyja Tomowi. Przypadkowe spotkanie w windzie, dzięki któremu odkryją, że dzielą miłość do The Smiths. Ukradkowe spojrzenia. Uśmiechy. Namiętny pocałunek przy kserokopiarce. Słodki początek znajomości będzie miał jednak gorzki finał.</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-709" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1447" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_3.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1445" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_1.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1450" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_6.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Przynajmniej dla Toma. Padł ofiarą mitu romantycznej miłości kreowanego przez zachodnią kulturę: to nadwrażliwy melancholik, wychowany na brytyjskich piosenkach o miłości, który nietrafnie interpretuje zakończenie &#8222;Absolwenta&#8221;. Niczym współczesny Werter, żyje iluzją. Ma przed oczami wyidealizowany obraz ukochanej dziewczyny. Tom jest zadurzony w jej urzekającym uśmiechu, dużych oczach, z zachwytem przygląda się, jak poprawia włosy.</p>
<p>Wyobrażenie chłopaka o relacji z Summer coraz bardziej odbiega od rzeczywistości. Nie słyszy, gdy dziewczyna mówi mu na początku, że nie chce zobowiązań. Dlatego porzucony, trochę niesprawiedliwie oskarży ją o tchórzostwo i nieuczciwość. Chociaż w jednym ma rację: ona zyskała na tym związku więcej niż on, zrozumiała, czym jest miłość. Tom, pogrążony w apatii po niespodziewanym rozstaniu, poświęca się obsesyjnemu rozgrzebywaniu przeszłości – analizie pięciuset niezapomnianych dni spędzonych z Summer. Przeżyje je jeszcze raz, próbując zrozumieć, dlaczego nic z ich związku nie wyszło. Gdzie popełnił błąd?</p>
<p>Reżyser buduje swój film z barwnych epizodów. Żongluje konwencjami, korzystając z nieograniczonego potencjału postmodernistycznej narracji. Fabuła przeskakuje o kilka dni do przodu, by zaraz, niespodziewanie cofnąć się do samego początku znajomości Toma i Summer czy zatrzymać na dłuższą chwilę gdzieś pośrodku. W karuzeli błyskotliwych scen Webb ukazuje stadia intymnej relacji, a zaburzenie chronologii dodatkowo oddaje chaos myśli piętrzących się w głowie bohatera. Parokrotnie otrzymujemy możliwość zestawienia rzeczywistości z jej błędną interpretacją. Radości z rozpaczą.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="450" height="371" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/PsD0NpFSADM" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="371" src="http://www.youtube.com/v/PsD0NpFSADM"></embed></object></p>
<p>Obserwujemy rozmaite oblicza uczucia: pierwszy pocałunek, pierwsze zbliżenie, ale i pierwszą kłótnię. Czar w pewnym momencie pryska. Młodzi ludzie stopniowo oddalają się od siebie, a wreszcie – rozstają. Towarzyszymy im podczas romantycznej wyprawy do Ikei, w której rozgrywają bajkową zabawę, gdy flirtują, jedzą naleśniki, chodzą do kina czy w parku pełnym ludzi wykrzykują słowo <em>penis</em>. Wsłuchujemy się w intymne rozmowy, dialogi obfitujące w dowcipne żarty i językowe wieloznaczności. W pewnym momencie niezależna Summer uświadomi Tomowi, że od miesięcy ona jest w tym związku Sidem, a on – Nancy. Przejmuje inicjatywę, dominuje nad &#8222;kobiecym&#8221; partnerem. Odwrócenie schematu następuje trochę mechanicznie.</p>
<p>Subtelne akcenty romantycznych perypetii podkreśla znakomicie dobrana ścieżka dźwiękowa, złożona z klimatycznej mieszanki rockowych, anti-folkowych i alternatywnych brzmień (m.in. The Smiths, The Temper Trap, Black Lips, Simon &amp; Garfunkel). Nie tylko oddają one nastrój ewoluującej relacji pomiędzy bohaterami, ale również stanowią istotny element narracji. Sposób opowiadania zaskakuje zresztą brawurową różnorodnością. W &#8222;500 dniach miłości&#8221; pojawiają się motywy z kumpelskiej komedii, sekwencje musicalowe (pogodna scena, w której Tom tańczy na ulicach Nowego Jorku), elementy animowanego komiksu czy fantasy (np. autobus pełen postaci Summer). Całość dopełniają eksperymenty z podziałem ekranu na kilka części, czarno-białe, bergmanowskie dramy, czytelne nawiązania do Woody&#8217;ego Allena i stylistyki wideoklipów.</p>
<p>Wśród formalnych harców ginie niestety psychologiczna głębia. Uroczy bohaterowie są estetycznym zlepkiem klisz, vintage&#8217;owych ciuchów, nośnikiem intensywnie zarysowanych cech charakteru, ale nie ludźmi z krwi i kości. Joseph Gordon-Levitt do spółki z Zooey Deschanel poradziliby sobie ze zdecydowanie większym aktorskim wyzwaniem. Tym bardziej, że postaci wydają się napisane specjalnie dla nich. Ekranowa chemia pomiędzy parą aktorów należy zresztą do najmocniejszych stron filmu.</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1446" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_2.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_5.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1449" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_5.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1448" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_4.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_7.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1444" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/10/500_days_of_summer_7.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Debiut Marca Webba, świetnie przyjęty na Sundance Film Festival, znajduje się gdzieś na pograniczu mainstreamu oraz kina niezależnego. Uczuciowa mozaika, ułożona z idealnie dopasowanych i zachwycających estetyką elementów, nie jest przy tym pusta. Pod atrakcyjnym opakowaniem kryje się ciepła historia, opowiedziana z wdziękiem i bez nadmiernej ckliwości.</p>
<p>Przewrotna zabawa konwencją komedii romantycznej, inteligentny humor, świeżość, lekkość, a przede wszystkim – ekspresyjnie budowana tęsknota za miłosną idyllą – to niezaprzeczalne atuty czarujących &#8222;500 dni miłości&#8221;. Webb pokusił się również o refleksję na temat zagubienia współczesnych dwudziestoparolatków w bliskich związkach. Unikają wyznań, zapewnień, klaryfikacji (<em>Nie musimy niczego nazywać.</em> – powtarza Summer), lecz tak naprawdę poszukują poczucia bezpieczeństwa, jakie dają właśnie słowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/10/wff-2009-500-dni-milosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WFF 2009: Sundance atakuje!</title>
		<link>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/wff-2009-sundance-atakuje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wff-2009-sundance-atakuje</link>
		<comments>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/wff-2009-sundance-atakuje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 20:23:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Guszkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Festiwale]]></category>
		<category><![CDATA[(500) days of summer]]></category>
		<category><![CDATA[25. warszawski festiwal filmowy]]></category>
		<category><![CDATA[25. wff]]></category>
		<category><![CDATA[500 dni miłości]]></category>
		<category><![CDATA[adam]]></category>
		<category><![CDATA[co warto na wff]]></category>
		<category><![CDATA[co zobaczyć na wff]]></category>
		<category><![CDATA[duncan jones]]></category>
		<category><![CDATA[hugh dancy]]></category>
		<category><![CDATA[jamal woolard]]></category>
		<category><![CDATA[joseph gordon-levitt]]></category>
		<category><![CDATA[lukas moodysson]]></category>
		<category><![CDATA[mammoth]]></category>
		<category><![CDATA[mamut]]></category>
		<category><![CDATA[marc webb]]></category>
		<category><![CDATA[max mayer]]></category>
		<category><![CDATA[moon]]></category>
		<category><![CDATA[na co na wff]]></category>
		<category><![CDATA[rose byrne]]></category>
		<category><![CDATA[sam rockwell]]></category>
		<category><![CDATA[sasha grey]]></category>
		<category><![CDATA[steven soderbergh]]></category>
		<category><![CDATA[the girlfriend experience]]></category>
		<category><![CDATA[warszawski festiwal filmowy]]></category>
		<category><![CDATA[wff]]></category>
		<category><![CDATA[wff 2009]]></category>
		<category><![CDATA[zooey deschanel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.recenzenci.pl/blog/?p=700</guid>
		<description><![CDATA[Organizatorzy 25. Warszawskiego Festiwalu Filmowego ujawnili pierwsze tytuły z tegorocznego programu. I to jakie tytuły! &#8222;500 dni miłości&#8221;, &#8222;Adam&#8221;, &#8222;Moon&#8221;, &#8222;Mamut&#8221; oraz &#8222;The Girlfriend Experience&#8221;. Warszawska publiczność będzie miała okazję obejrzeć produkcje pokazywane na prestiżowych festiwalach, w tym kilka gorących tytułów, które miały swoją premierę w styczniu podczas Sundance Film Festival &#8211; czyli imprezie kina [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/wff_2009.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-722" title="WFF 2009" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/wff_2009.jpg" alt="WFF 2009" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Organizatorzy 25. Warszawskiego Festiwalu Filmowego ujawnili pierwsze tytuły z tegorocznego programu. I to jakie tytuły! &#8222;500 dni miłości&#8221;, &#8222;Adam&#8221;, &#8222;Moon&#8221;, &#8222;Mamut&#8221; oraz &#8222;The Girlfriend Experience&#8221;. Warszawska publiczność będzie miała okazję obejrzeć produkcje pokazywane na prestiżowych festiwalach, w tym kilka gorących tytułów, które miały swoją premierę w styczniu podczas Sundance Film Festival &#8211; czyli imprezie kina niezależnego numer 1 na świecie. Czego chcieć więcej?<span id="more-700"></span></p>
<h3><strong>500 dni miłości</strong>, <em>(500) Days of Summer</em>, reż. Marc Webb (USA, 2009)</h3>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-709" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="300" /><br />
Tom (Joseph Gordon-Levitt), niepoprawny romantyk, zarabia na życie wymyślając dedykacje na pocztówki z życzeniami. Zrozpaczony po odejściu ukochanej dziewczyny, rezolutnej Summer (Zooey Deschanel), postanawia wrócić do tytułowych pięciuset dni, które spędzili razem. Pragnie zrozumieć, co, kiedy i dlaczego poszło nie tak w ich związku…</p>
<p>Słodko-gorzka opowieść o nieodwzajemnionej miłości. Porównywany do “Powrotu do Garden State” debiut reżyserski Marca Webba miał swoją premierę na Sundance Film Festival i otwierał festiwal w Locarno. Więcej o &#8222;500 dniach miłości&#8221; przeczytacie <a href="http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/"><strong>tutaj</strong></a>.</p>
<h3><strong>Adam</strong>, reż. Max Mayer (USA, 2009)</h3>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-710" title="Adam" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/adam.jpg" alt="Adam" width="450" height="300" /><br />
<em>Urzekająco piękna opowieść o dopiero rodzącej się miłości</em> w reżyserii Maxa Mayera, wyróżniona Alfred P. Sloan Feature Film Prize na Sundance Film Festival.</p>
<p>Tytułowy bohater (Hugh Dancy) cierpi na zespół Aspergera, zaburzenie rozwoju charakteryzuje się upośledzeniem umiejętności społecznych, ograniczoną elastycznością myślenia, ekscentrycznością zachowania itd. Adam ma problemy z odczytywaniem i rozumieniem uczuć innych ludzi. Kłopot w tym, że to facet z natury kochliwy. Wkrótce przekona się o tym Beth (Rose Byrne). Kobieta, której &#8211; dopóki nie wprowadziła się do mieszkania nad Adamem &#8211; wydawało się, że wie wszystko o miłości&#8230;</p>
<h3><strong>Moon</strong>, reż. Duncan Jones (Wielka Brytania, 2008)</h3>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-712" title="Moon" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/moon.jpg" alt="Moon" width="450" height="300" /></p>
<p>Na &#8222;Moon&#8221; zwróciłem uwagę dzięki <a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/moon_plakat.jpg"><strong>świetnemu plakatowi</strong></a>. Poster Thrillera science-fiction w reżyserii Duncana Jonesa miał w sobie coś niezwykłego: oszczędny i subtelny, perfekcyjnie łączący prostotę z dziwnie niepokojącą siłą.</p>
<p>Sam Bell (Sam Rockwell) wkrótce ma skończyć swój samotny pobyt na placówce Sarang na Księżycu, gdzie wydobywał cenne surowce energetyczne. Przez trzy ostatnie lata żył według restrykcyjnych zasad w zupełnym odizolowaniu, mając czas na przemyślenie błędów przeszłości. Kiedy do upłynięcia kontraktu zostają tylko dwa tygodnie, Sam odkrywa coś naprawdę dziwnego&#8230;</p>
<h3><strong>The Girlfriend Experience</strong>, reż. Steven Soderbergh (USA, 2009)</h3>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-708" title="The Girlfriend Experience" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/the_girlfriend_experience.jpg" alt="The Girlfriend Experience" width="450" height="300" /></p>
<p>Steven Soderbergh o świecie luksusowych prostytutek &#8211; czyli seks a kryzys kredytowy w interpretacji jednego z ciekawszych współczesnych reżyserów.  Jego najnowszy eksperyment filmowy jest surowy, szybki i &#8211; podobno &#8211; znakomicie oddaje istotę naszych czasów. Główną rolę gra gwiazda kina porno, Sasha Grey.</p>
<p>Historia kilku dni z życia Chelsea &#8211; call-girl, która dostaje 2 tys. dolarów za godzinę spędzoną nie tylko na seksie, ale i na&#8230; rozmowie z klientem.</p>
<h3><strong>Mamut</strong>, <em>Mammoth</em>, reż. Lukas Moodysson (Szwecja/Niemcy/Dania, 2009)</h3>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-711" title="Mamut" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/mamut.jpg" alt="Mamut" width="450" height="300" /></p>
<p>Gael García Bernal i Michelle Williams w porównywanym do &#8222;Babel&#8221; filmie kontrowersyjnego Lukasa Moodyssona.</p>
<p>Tom i Ellen to pozornie szczęśliwe małżeństwo: poświęceni pracy i robieniu kariery widują się coraz rzadziej, co gorsza &#8211; zaniedbują ośmioletnią córkę Jackie. Dziewczynką zajmuje się filipińska niania, Gloria. Wyjazd Toma do Tajlandii okaże się przełomowym momentem dla całej rodziny. Mężczyzna uzmysłowi sobie, że ma dość dotychczasowego życia i potrzebuje radykalnych zmian.</p>
<p><strong>O kolejnych zapowiedziach programu WFF będziemy Was informować na bieżąco.  Przypominam, że tegoroczny festiwal odbędzie się w dniach 9-18 października.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/wff-2009-sundance-atakuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłosne perypetie Toma i Summer dopiero w listopadzie</title>
		<link>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie</link>
		<comments>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Sep 2009 17:48:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Guszkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[(500) days of summer]]></category>
		<category><![CDATA[500 dni miłości]]></category>
		<category><![CDATA[joseph gordon-levitt]]></category>
		<category><![CDATA[klip]]></category>
		<category><![CDATA[marc webb]]></category>
		<category><![CDATA[powrót do garden state]]></category>
		<category><![CDATA[sundance]]></category>
		<category><![CDATA[sundance film festival]]></category>
		<category><![CDATA[trailer]]></category>
		<category><![CDATA[zooey deschanel]]></category>
		<category><![CDATA[zwiastun]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.recenzenci.pl/blog/?p=647</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem, jak to się stało, ale zakochałem się w tym filmie od &#8222;pierwszego wejrzenia&#8221;, jeszcze zanim miał swoją premierę na tegorocznym Sundance Film Festival. Wystarczył jeden zwiastun &#8211; zapowiedź słodko-gorzkiej opowieści o nieodwzajemnionej miłości oraz dźwięki klimatycznego &#8222;Sweet Disposition&#8221; kapeli The Temper Trap.  Zastanawiałem się, czy któryś z dystrybutorów zdecyduje się wprowadzić &#8222;500 dni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-666" title="500 dni miłości" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_banner.jpg" alt="500 dni miłości" width="450" height="325" /><br />
Nie wiem, jak to się stało, ale zakochałem się w tym filmie od &#8222;pierwszego wejrzenia&#8221;, jeszcze zanim miał swoją premierę na tegorocznym Sundance Film Festival. Wystarczył jeden zwiastun &#8211; zapowiedź słodko-gorzkiej opowieści o nieodwzajemnionej miłości oraz dźwięki klimatycznego &#8222;Sweet Disposition&#8221; kapeli The Temper Trap.  Zastanawiałem się, czy któryś z dystrybutorów zdecyduje się wprowadzić &#8222;500 dni miłości&#8221; na ekrany polskich kin. Okazało się, że tak. Niestety, dopiero w listopadzie.<span id="more-647"></span></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="450" height="371" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ILCB_f0IIyI" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="371" src="http://www.youtube.com/v/ILCB_f0IIyI"></embed></object></p>
<p>Pełne uroku i niebanalnego humoru &#8222;500 dni miłości&#8221; &#8211; a właściwie  &#8222;(500) Days of Summer&#8221; (bo oryginalny tytuł niezależnego filmu Marca Webba brzmi zdecydowanie lepiej) &#8211; zachwyciło nie tylko publiczność Sundance Film Festival, ale i wielu dziennikarzy. Pojawiały się porównania do &#8222;Powrotu do Garden State&#8221;, słowa uznania dla młodych aktorów (duet Joseph Gordon-Levitt i Zooey Deschanel) oraz debiutującego reżysera za niebanalne ujęcie tematu, lekkość w prowadzeniu historii czy znakomity dobór ścieżki dźwiękowej.</p>
<p>Głównym bohaterem &#8222;500 dni miłości&#8221; jest Tom (Joseph Gordon-Levitt) &#8211; niepoprawny romantyk, który zaraba na życie wymyślając dedykacje na pocztówki z życzeniami. Zrozpaczony po odejściu ukochanej dziewczyny, rezolutnej Summer (Zooey Deschanel), postanawia wrócić do tytułowych pięciuset dni, które spędzili razem. Pragnie zrozumieć, co, kiedy i dlaczego poszło nie tak w ich związku&#8230;</p>

<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_8/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_8-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_7/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_7-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_6/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_6-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_5/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_5-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_4/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_4-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_3/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_3-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_2/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_2-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_1/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>
<a href='http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/500_dni_milosci_9/' title='500 dni miłości'><img width="150" height="150" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/500_dni_miłości_9-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="500 dni miłości" title="500 dni miłości" /></a>

<p>Firma Imperial-Cinepix zapowiedziała premierę filmu &#8211; reklamowanego jako <em>zwariowana komedia romantyczna o młodej kobiecie, która nie wierzy w miłość, dopóki nie spotyka na swej drodze chłopaka, gotowego na wszystko, by zdobyć jej serce</em> &#8211; na 13 listopada. Swoją drogą do tego czasu w Stanach Zjednoczonych produkcja Webba pojawi się z pewnością na DVD, zresztą już można ją &#8222;zamawiać&#8221; na <a href="http://www.amazon.com/500-Days-Summer-Zooey-Deschanel/dp/B001UV4XUG"><strong>Amazonie</strong></a>.</p>
<p>Tymczasem oczekiwanie na &#8222;500 dni miłości&#8221; możecie umilić sobie oglądając zwiastun, galerię zdjęć i ten świetny klip:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="450" height="371" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/17KUOQOlt8E" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="450" height="371" src="http://www.youtube.com/v/17KUOQOlt8E"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/09/milosne-perypetie-toma-i-summer-dopiero-w-listopadzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

