<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Recenzenci.pl &#187; król ping-ponga</title>
	<atom:link href="http://www.recenzenci.pl/blog/tag/krol-ping-ponga/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.recenzenci.pl/blog</link>
	<description>Przeczytaj, zanim obejrzysz!</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 11:00:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>ENH 2009: Szwecja zimna jak śnieg</title>
		<link>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/07/enh-2009-szwecja-zimna-jak-snieg/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=enh-2009-szwecja-zimna-jak-snieg</link>
		<comments>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/07/enh-2009-szwecja-zimna-jak-snieg/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:19:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Guszkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Festiwale]]></category>
		<category><![CDATA[9. enh]]></category>
		<category><![CDATA[9. międzynarodowy festiwal filmowy era nowe horyzonty]]></category>
		<category><![CDATA[darling]]></category>
		<category><![CDATA[enh]]></category>
		<category><![CDATA[jens jonsson]]></category>
		<category><![CDATA[johan kling]]></category>
		<category><![CDATA[król ping-ponga]]></category>
		<category><![CDATA[michelle meadows]]></category>
		<category><![CDATA[nowe horyzonty]]></category>
		<category><![CDATA[pozwól mi wejść]]></category>
		<category><![CDATA[tomas alfredson]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.recenzenci.pl/blog/?p=447</guid>
		<description><![CDATA[Malowniczy, choć jednocześnie niepokojąco surowy i pusty krajobraz mroźnej Skandynawii. Gdzie nie spojrzeć &#8211; wszystko pokryte nieskazitelnie białym, skrzypiący pod butami śniegiem. A w tej scenerii &#8211; osamotnieni, wycofani i głęboko nieszczęśliwi ludzie. Po obejrzeniu kilku filmów z retrospektywy współczesnego kina szwedzkiego podczas 9. Międzynarodowego Festiwalu Era Nowe Horyzonty odniosłem wrażenie, że klimat śnieżnej krainy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-382" title="9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/enh_2009_logo_dod.jpg" alt="9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu" width="450" height="300" /><br />
Malowniczy, choć jednocześnie niepokojąco surowy i pusty krajobraz mroźnej Skandynawii. Gdzie nie spojrzeć &#8211; wszystko pokryte nieskazitelnie białym, skrzypiący pod butami śniegiem. A w tej scenerii &#8211; osamotnieni, wycofani i głęboko nieszczęśliwi ludzie. Po obejrzeniu kilku filmów z retrospektywy współczesnego kina szwedzkiego podczas 9. Międzynarodowego Festiwalu Era Nowe Horyzonty odniosłem wrażenie, że klimat śnieżnej krainy wpływa znacząco na temperaturę kontaktów pomiędzy jej mieszkańcami &#8211; tworzy chłód, który pojawia się nawet w najbardziej intymnych i bliskich relacjach. A może to jedynie przypadek, że właśnie na takie tytuły trafiłem we Wrocławiu&#8230;?<span id="more-447"></span></p>
<p>Na &#8222;Króla ping-ponga&#8221; &#8211; pełnometrażowy debiut Jensa Jonssona (nagrodzonego Srebrnym Niedźwiedziem w Berlinie za krótkometrażowy &#8222;Bror min&#8221;) &#8211; czekałem od jesieni zeszłego roku. Nie udało mi się obejrzeć tego filmu podczas Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Postanowiłem nadrobić zaległości we Wrocławiu.</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-536" title="Król ping-ponga" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_1.jpg" alt="Król ping-ponga" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-537" title="Król ping-ponga" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_2.jpg" alt="Król ping-ponga" width="450" height="300" /></a></p>
<p>&#8222;Król ping-ponga&#8221; to błyskotliwa historia nieudacznika, zmagającego się z przeciwnościami losu. Rille ma szesnaście lat i mieszka na dalekiej szwedzkiej prowincji. Z racji swojego wyglądu, a dokładnie &#8211; tuszy, jest celem niezbyt wybrednych żartów w szkole. Jego rodzice rozwiedli się kilka lat temu, a rzadko odwiedzający syna ojciec jest alkoholikiem. Wszystkich swoich kompleksów chłopak wyzbywa się w szkolnym klubie ping-ponga, gdzie nie ma sobie równych przy tenisowym stole. Jednak życie nie jest tak proste, jak owa gra i nie obowiązują w nim raz ustalone, nieskomplikowane zasady.</p>
<p>Jens Jonsson nie oferuje niczego specjalnie oryginalnego, ani jeśli chodzi o samą fabułę, ani o sposób jej prowadzenia. Powoli i starannie pokazuje  codzienne życie bohatera, systematycznie zbliżając się i przygotowując widza do kulminacyjnego momentu. Choć niewyraźnie, czuć niespiesznie wzrastające napięcie towarzyszące kolejnym posunięciom Rille. Temu napięciu towarzyszy specyficzny skandynawski humor, pełen groteski i charakterystycznej grubej kreski w rysowaniu postaci i budowie dialogów.</p>
<p>Oczywiście, &#8222;Król ping-ponga&#8221; rozgrywa się w usypiającej, śnieżnej scenerii szwedzkiej prowincji. Bezkresne połacie bieli, zasypane szosy, lodowe rzeźby i zamrożona tafla jeziora &#8211; to wszystko tworzy niesamowity klimat filmu Jonssona.</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-539" title="Król ping-ponga" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_4.jpg" alt="Król ping-ponga" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-538" title="Król ping-ponga" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/król_ping_ponga_3.jpg" alt="Król ping-ponga" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Podobne wątki pojawiają się w osobliwym horrorze &#8222;Pozwól mi wejść&#8221; Tomasa Alfredsona. Wyalienowany i nieszczęśliwy Oskar jest &#8211; tak jak Rille &#8211; wyśmiewany i gnębiony przez innych uczniów w szkole. Pochodzi z rozbitej rodziny i spędza samotne popołudnia na podwórku. Sytuacja zmienia się, gdy do bloku, w którym mieszka Oskar, wprowadza się tajemnicza Eli. Wkrótce okaże się nie tylko jedyną przyjaciółką bohatera, ale i naprawdę niezwykłą dziewczynką&#8230;</p>
<p>Po opisach fabuł tego filmu i &#8222;Króla ping-ponga&#8221; można by stwierdzić, że wszystkie szwedzkie scenariusze pisze ten sam scenarzysta, tylko ubiera je w kostiumy różnych gatunków: tym razem zamiast gorzkiej komedii stworzył horror. Zresztą raczej nieudany. Mamy tu do czynienia z kolejną historią o outsiderach i ich walce z nienawidzącym odmieńców społeczeństwem. Główny bohater znów zmaga się z niechętnymi mu kolegami, ma także problemy rodzinne (czemu wszyscy szwedzcy ojcowie to alkoholicy?!).</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-730" title="Pozwól mi wejść" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_2.jpg" alt="Pozwól mi wejść" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-729" title="Pozwól mi wejść" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_1.jpg" alt="Pozwól mi wejść" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Scenariusze produkcji są zbliżone do siebie na tyle, że obaj bohaterowie uczą się pływać na basenie, a Oskar zamiast grać w ping-ponga zaczyna podnosić ciężary (choć nie da się powiedzieć, że jest królem siłowni). Tym razem jednak spotyka na swej drodze postać, która z pewnych powodów (nie zdradzając fabuły filmu) jeszcze bardziej nie pasuje do innych ludzi i &#8211; oczywiście &#8211; zaprzyjaźnia się z nią. Ale to już było&#8230;</p>
<p>Co prawda, muszę przyznać, że wprowadzenie elementu grozy nie jest takim złym pomysłem, gdyby&#8230; wykonanie było nieco lepsze. Motyw wampiryzmu i związanej z nim alienacji to dobry materiał na scenariusz &#8211; w przypadku &#8222;Pozwól mi wejść&#8221; niewykorzystany. Alfredson niestety rezygnuje ze zwyczajowej recepty na wywołanie u widza strachu, sprowadzając tym samym element nadprzyrodzoności i efekty specjalne do minimum. A szkoda, bo może gdyby film nie byłby dobry, to przynajmniej straszny albo chociaż&#8230; śmieszny.</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-731" title="Pozwól mi wejść" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_3.jpg" alt="Pozwól mi wejść" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-728" title="Pozwól mi wejść" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/pozwól_mi_wejść_4.jpg" alt="Pozwól mi wejść" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Trzecim, zdecydowanie najlepszym szwedzkim obrazem, który obejrzałem na Nowych Horyzontach, był film Johana Klinga. Scenariusz &#8222;Darling&#8221; zdecydowanie różni się od poprzednich pozycji.</p>
<p>Sztokholm. Eva jest atrakcyjną, ale zimną i wyrachowaną młodą dziewczyną z dobrego domu. Na co dzień pracuje w butiku Gucciego, a wieczorami spotyka się z przyjaciółmi w modnych klubach i kawiarniach. Bernard to pełen uroku sześćdziesięciolatek, który niedawno stracił pracę i żonę. Mimo życiowych niepowodzeń pozostaje wiecznym optymistą. Oboje należą do zupełnie innych światów, ale dziwnym trafem ich drogi się krzyżują. Co z tego wyniknie?</p>
<p>Zimny powiew nowości na nowohoryzontalnym szwedzkim gruncie filmowym. Na szczęście scenerią nie jest tym razem zasypana śniegiem szwedzką prowincja, lecz metropolia, stolica państwa &#8211; Sztokholm. Już to powoduje inny odbiór obrazu. Oczywiście i w &#8222;Darling&#8221; ukazano zimowy, tym razem miejski krajobraz, lecz w sposób znacznie bardziej subtelny i rzeczywiście podkreślający chłód panujący w relacjach głównej bohaterki z ludźmi. Eva jest zimna jak lód (sic!), jej mimika nie oddaje żadnych emocji nawet w najbardziej tragicznych momentach. Reżyser zakazał odgrywającej rolę Evy Michelle Meadows uśmiechania się &#8211; nawet jej oczy nie wyrażają żadnych uczuć &#8211; co tworzy chwilami złudzenie, że twarz głównej bohaterki jest całkowicie martwa.</p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/darling_1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-734" title="Darling" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/darling_1.jpg" alt="Darling" width="450" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/darling_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-733" title="Darling" src="http://www.recenzenci.pl/blog/wp-content/uploads/2009/07/darling_2.jpg" alt="Darling" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Johan Kling nie otrzymał na swój film funduszy od Szwedzkiego Instytutu Filmowego. Powód? Szwedzi nie chcą oglądać na kinowym ekranie pustych, zimnych postaci bez charakteru. Tylko dlaczego? Przecież w rzeczywistości takich ludzi jest mnóstwo, ludzi, dla których ważne są jedynie markowe ubrania i bycie w dobrym towarzystwie. O nich także można stworzyć ciekawy film, choćby &#8211; tak jak zrobił to Kling &#8211; kontrastując ich świat ze światem starszego pana po przejściach, dobrotliwego i ciepłego, wiecznego optymisty.</p>
<p>Można by zarzucić reżyserowi, że znajomość dwojga głównych bohaterów ociera się o sentymentalizm, lecz Kling z zimną, szwedzką krwią pozbawia nas złudzeń w bardzo ostrym, realistycznym zakończeniu. Co do braku funduszy od Instytutu Filmowego &#8211; może to i lepiej &#8211; dzięki niskiemu budżetowi &#8222;Darling&#8221; uzyskał swój własny, kameralny klimat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.recenzenci.pl/blog/2009/07/enh-2009-szwecja-zimna-jak-snieg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

