Nie rozpieszczają nas dystrybutorzy pod koniec 2009 roku, oj nie rozpieszczają. Kolejnym filmem, którego premiera została przełożona na bliżej nieokreślony termin – czyli podzieliła los najnowszych dzieł Woody’ego Allena i Sama Mendesa – jest firmowana nazwiskiem Quentina Tarantino produkcja o wymownym tytule „Hell Ride”. Już pierwszy zwiastun premiery tegorocznego Sundance Film Festival zapowiadał, że czeka nas wybuchowe połączenie dynamicznego kina akcji z krwawym thrillerem, podane w sosie spaghetti westernów w stylu Sergia Leone. (więcej…)
