Kiedy obiektyw traci obiektywizm


Aleksandra Janiszewska

Natknięcie się Wima Wendersa na piętnastowieczny sycylijski fresk „Triumf śmierci” niespodziewanie nadało kształt pomysłowi na jego nowy film. W tej eschatologicznej wizji reżysera zafascynował autoportret malarza śmiało spoglądającego na widza. Jego postać stała się łącznikiem pomiędzy światem rzeczywistym a transcendentnym, niosącym przesłanie o nieuchronności przemijania. „Spotkanie w Palermo” przenosi historię „znajomości” artysty ze śmiercią we współczesność.

Film Wendersa wymaga od oglądającego dostosowania się do tempa opowieści i podążania za bohaterem bez przyspieszania kroku. Początkowe zmagania fotografa Finna z twórczym wypaleniem niepostrzeżenie przeradzają się w polowanie na jego życie, mające miejsce na granicy jawy i snu. Campino (wokalista Die Toten Hosen) doskonale nadaje się na odtwórcę głównej roli – drapieżny, o diabolicznych rysach twarzy, zachłanny na życie, a jednocześnie obdarzony wrażliwością.

Całości obrazu jego osoby dopełniają muzyka, której słucha (a widz wraz z nim): Velvet Underground, Beirut, Nick Cave, Portishead czy Lou Reed oraz zróżnicowane stylistycznie kadry filmowe. Wykorzystano w nich zarówno konwencję realistyczną, jak i odwołania do ekspresjonizmu niemieckiego. Z niego też zapożyczona została wizja postaci Pana Śmierci, przechodzącego kryzys powołania (tak jak w „Zmęczonej śmierci” Fritza Langa). Pod wpływem własnych refleksji staje się on orędownikiem prawdy w sztuce, stawia przed fotografem ultimatum: daruje mu dłuższe życie, jeśli w zamian otrzyma własny portret – bez upiększeń czy przekłamań.

Dodatkowym pretekstem do rozważań nad znaczeniem szczerości przekazu i rolą twórcy stało się dla reżysera podkreślenie możliwości swobodnego przetwarzania zapisu fotografii cyfrowej. Finn zdobył sławę dzięki swoim pracom, jednak jego udział w procesie twórczym sprowadzał się do wymyślenia samej koncepcji. W życie wcielał ją automat aparatu oraz zespół współpracowników, a sprzedawał manager. Wenders kreśli portret współczesnego artysty, który zaprzedał swoją duszę komercji. Jego sztuka uwodzi wizualnie, ale nic nie kryje się pod jej atrakcyjną powierzchnią. Obiektyw kamery traci obiektywizm pokazywania rzeczywistości, zostaje wykorzystany do uwierzytelnienia iluzji. Potwierdzeniem tego są również same kadry filmowe, w których na naszych oczach zmieniają się efekty wizualne, by osiągnąć większą sugestywność.

Wim Wenders postawił na przypomnienie o podstawowych wartościach działań artystycznych. Niestety w jego „wyznaniu wiary” za dużo jest gorliwej dosłowności a za mało finezji. Metafory są zbyt dosłowne, brak miejsca na niedomówienia. Mimo tego uważam, że warto wyruszyć razem z Finnem na poszukiwanie istoty sztuki, wykorzystując własną wrażliwość jako kompas. Nie zapominajmy jednak, że u celu znajdziemy tylko to, co sami wcześniej tam zostawiliśmy.

2010-03-06
Spotkanie w Palermo
tytuł orginalny: Palermo Shooting

reż. Wim Wenders

scen. Norman Ohler, Wim Wenders

kraj: Francja, Niemcy, Włochy (2008)

obsada: Dennis Hopper, Campino, Inga Busch, Axel Sichrovsky, Gerhard Gutberlet, Sebastian Blomberg, Milla Jovovich, Jana Pallaske

data premiery:
2008-05-24 (świat)
2009-08-21 (Polska)

Strona głównaRecenzjeWywiadyBlogKonkursyRedakcja

Copyright © 2007 - 2009 by MonkeyStudio.pl